Przylecieliśmy do Barcelony 15.02 w godzinach popołudniowych, samolotem z lotniska Kraków-Balice. Po wyjściu z lotniska od razu poczuliśmy różnicę klimatyczną – powietrze było ciepłe, a na niebie nie było ani jednej chmury. Odwiedziliśmy w ten sposób naszą pierwszą atrakcję tej podróży, szybkie, trzy godzinne zwiedzanie w Barcelonie. Bagaże zostawiliśmy na dworcu za niewielką opłatą i poszliśmy zobaczyć z zewnątrz takie „must-see” w Barcelonie, jak La Sagrada Familia, czy Park Güell. Niestety podróż nie była dla nas łaskawa, z powodu wielu przesiadek do różnych autobusów i nieprzespanej nocy, ale szczęśliwie dotarliśmy do celu.
Już w drodze do naszych mieszkań zauważyliśmy piękną architekturę miasta, liczne place i wąskie uliczki pełne kawiarni i restauracji. Zakwaterowanie jest wszechstronne i nowocześnie wyposażone w minimalistycznym stylu. Na każdym piętrze znajduje się kuchnia otwarta dla nas 24/7, niestety nie wyposażona w zastawę kuchenną, którą musieliśmy zakupić sami. Najbliższa okolica ośrodka też nie jest ciekawa, natomiast 10 minut pieszo od ośrodka znajduje się Bazylika Nuestra Señora del Pilar, przepiękna, największa barokowa świątynia w Hiszpanii. Miasto jest naprawdę malownicze, rzeka Ebro przepływająca przez Saragossedodaje jej jeszcze uroku poprzez piękne mosty przecinające ją.
Pierwszego dnia w pracy zostaliśmy przedstawieni naszej mentorce Mapi, która to przedstawiła nas naszym pracodawcom. Informatycy rozpoczęli pracę w firmach zajmujących się tworzeniem stron internetowych i oprogramowania, natomiast mechatronicy pomagali przy projektowaniu systemów elektronicznych. Wszyscy byliśmy nieco zestresowani, ale szybko poczuliśmy się swobodnie dzięki miłemu przyjęciu przez hiszpańskich pracodawców. W firmach panuje luźna i przyjazna atmosfera – widać, że Hiszpanie podchodzą do pracy z większym spokojem niż w Polsce.
Transport publiczny w Saragossie działa bardzo sprawnie. Do pracy dojeżdżamy tramwajami i autobusami, które kursują punktualnie i są dobrze skomunikowane. Bilety mamy na cały miesiąc i nie musimy sie o nie martwić, co bardzo ułatwia przemieszczanie się po mieście. Spacerując, zauważyliśmy, że mieszkańcy Saragossy chętnie korzystają z rowerów i hulajnóg elektrycznych, co dodatkowo podkreśla nowoczesność miasta.
W weekend, wybraliśmy się na wycieczkę edukacyjną po Saragossie. Za grosze kupiliśmy bilet, który upoważnia nas do odwiedzenia 4. atrakcji turystycznych: ruin rzymskiego amfiteatru, rynku, łaźni i portu. Mieliśmy okazję zwiedzić przepiękne ruiny architektonicznego dzieła sztuki oraz nauczyć się czegoś o nich z interaktywnych ekranów informacyjnych i tablic, również w języku angielskim.


